Autor

Kasia Olczyk

Browsing

Co łączy rzepołucha, pardwę, poświerkę, płetwala karłowatego, szarytkę morską, zimoziół północny, kolcolist i popłoch pospolity? Otóż, może poza dość niecodziennymi nazwami, jedno na pewno: Szkocja.

To gatunki zwierząt i roślin, które (między innymi) tworzą fenomenalną, absolutnie niepowtarzalną przyrodę szkockich ziem i wód. Mało tego, niektóre z nich urosły do rangi wielkich symboli Szkocji – mowa tu o popłochu, czyli potocznie – oście (Najstarszy i Najszlachetniejszy Order Ostu to wysokie odznaczenie państwowe Wielkiej Brytanii). Trudno się zresztą temu dziwić: Szkoci doskonale zdają sobie sprawę, co jest ich największym skarbem.

Z czym może kojarzyć się oset? Ze Szkocją!

Surowe skały, rozległe łąki, torfowiska i wrzosowiska, wzgórza i niziny pokryte intensywnie zieloną szatą, budzą na przemian zachwyt i niepokój. Dopełnia to wrażenie specyficzny klimat, który nie szczędzi deszczowej i dość nieprzewidywalnej pogody (w końcu w Szkocji nie tylko kilt jest w kratkę). Wszystko to składa się na wyjątkowość tej z pozoru mało przystępnej krainy. Przyrodniczo, a w przeszłości również kulturowo, możemy ją podzielić na dwie części: Highlands i Lowlands.

Surowy krajobraz Szkocji

Nieprzystępna, piękna Szkocja

Od północnego zachodu rozciągają się surowe, górskie krajobrazy przepięknego regionu Highlands, w którego granicach położone są Góry Kaledońskie i Grampiany z najwyższym szczytem Szkocji (i całej Wielkiej Brytanii), Ben Nevis. Doskonałe okoliczności przyrody na długie wędrówki dla wytrwałych i żądnych wrażeń przygód, także sportowych. Kto jest fanem kolarstwa i jazdy MTB, z pewnością nie będzie tym regionem zawiedziony. Potężne lasy dębowe, brzozowe, a zwłaszcza sośniny, jak np. w rezerwatach Glen Affric czy Beinn Eighe and Loch Maree Islands National Nature Reserve, momentami zdają się przenosić nas w jeszcze inną, lecz równie fascynującą krainę – przyrody niemal pierwotnej.

Inna era? Niezupełnie – to Szkocja

Wzgórza Highlands przecinają strumienie, rzeki, jeziora i wodospady, dodając do krajobrazu kolejny malowniczy element. A skoro o jeziorach mowa, nie sposób nie wspomnieć o Loch Ness i najsłynniejszej kryptydzie świata, czyli Nessie. Jeśli ujrzycie wystający spod tafli jeziora grzbiet z kilkoma garbami, możecie być „niemal” pewni, że to właśnie ona, legendarna Nessie. 😉

Highlands to także dwa szkockie parki narodowe (w tym Cairngorms – największy park narodowy Wysp Brytyjskich) i dziesiątki rezerwatów przyrody, w których bystre oko wypatrzy mnóstwo gatunków zwierząt – także i tych, o które Szkoci dbają wyjątkowo troskliwie, czyli… wiewiórek rudych. Gdy w XIX wieku, dla urozmaicenia gatunkowego przywieziono do Wielkiej Brytanii z Ameryki Północnej wiewiórki szare, szybko okazało się, że są wobec rudych kuzynów gatunkiem inwazyjnym. Walka o przetrwanie na Wyspach Brytyjskich wiewiórki rudej traktowana jest niemalże jako racja stanu, a Szkoci mogą przypisywać sobie w niej całkiem niemałe zasługi – zdecydowana większość brytyjskich wiewiórek rudych występuje właśnie w Szkocji.

Szkoci dbają o wiewiórki rude jak mało kto

Szkocja wielu twarzy

Takie oblicze Szkocji  – surowe, ostre, górzyste, przychodzi nam na myśl chyba najczęściej. A jednak szkocka natura nie przestaje zaskakiwać. Poza Highlands mamy bowiem i znacznie bardziej łagodne tereny Lowlands. Rozległe nizinne połacie sąsiadują tu z malowniczymi zatokami (takimi jak znana Firth of Clyde – powiedzieć, że to raj dla żeglarzy, nie jest żadną przesadą), a bogactwo biotopu, fauny i flory, choć ma inne oblicze niż Highlands, to jednak w niczym mu nie ustępuje. Tym, co z pewnością je łączy, jest kolor. Soczysta, zniewalająca, wręcz magnetyczna zieleń.

100 procent czystego przyrodniczego piękna, oto Szkocja. Może i to spore uproszczenie, bo w końcu w Szkocji, jak wszędzie, poza przyrodą wiele jest miejsc całkowicie przekształconych przez człowieka (z tzw. Central Belt – najgęściej zaludnionym obszarem Szkocji na czele). Jednak ostatecznie poziom piękna szkockiej natury całkowicie to rekompensuje.

Malowniczych widoków w Szkocji ciąg dalszy

Jeśli i Wy chcecie tego doświadczyć, na pewno problemem nie będzie odległość. Od 2 kwietnia podróż do Szkocji będzie możliwa z wylotem z Portu Lotniczego Bydgoszcz. Z Bydgoszczy dolecimy do Glasgow, a stamtąd mamy już na wyciągnięcie ręki szkockie cuda natury. Więcej informacji znajdziecie tutaj.

To jak, lecicie? A może przyrodniczy trip po Szkocji macie już za sobą? Jeśli tak, podzielcie się swoimi wrażeniami w komentarzach.

A kto niekoniecznie jest fanem przyrody, niech wie, że Szkocja kryje w sobie mnóstwo atrakcji innego rodzaju. Jakich? O tym przeczytacie w następnym artykule, już niedługo. Tymczasem poszukujących kolejnych podróżniczych inspiracji zapraszam do lektury innych tekstów na blogu.

Co może zawierać nasz bagaż podręczny podczas podróży samolotem? Stres towarzyszący tej niepewności dzieli się na dwa rodzaje. Stres w porę odczuwamy, stojąc nad na wpół spakowaną walizką. Jeśli coś budzi nasze wątpliwości i w porę je rozwiejemy, wszystko jest jeszcze możliwe – przełożenie drutów i szydełek czy wiertarki z bagażu podręcznego do rejestrowanego (głównego) albo odłożenie na bok fajerwerków, które samolotem z nami nie polecą, nawet w bagażu głównym. Stres poniewczasie jest dużo gorszy. Dopada nas niespodziewanie podczas kontroli bezpieczeństwa, kiedy nagle okazuje się, że zapomnieliśmy wyjąć z torebki pokaźnego flakonu drogich perfum albo ukochanego scyzoryka. Mam nadzieję, że czytacie ten tekst w porę i w razie potrzeby będziecie mogli przepakować Wasz bagaż.

Dlaczego jesteśmy kontrolowani?

Kontrola bezpieczeństwa, choć bywa stresująca, jest przede wszystkim dla nas. To podstawa. Jeśli to przyjmiemy, będzie nam łatwiej zmierzyć się z wyzwaniem odpowiedniego spakowania się przed samolotową podróżą. Wiele ograniczeń wynika z przepisów prawnych, dodatkowo pewne punkty pozostają do uregulowania przez samych przewoźników. Wreszcie, są i operatorzy kontroli bezpieczeństwa, którzy w kwestii decyzji o dopuszczeniu lub zakazie przewozu danego produktu są „ostatnią instancją”. Czasami decyzja odmowna może być podyktowana nie tylko typem przedmiotu, ale też zachowaniem pasażera.

Czego nie zabierzemy w podróż samolotem w ogóle?

Oto, czego nie może zawierać ani bagaż podręczny, ani główny

Całkowity zakaz przewozu lotniczego w przypadku większości produktów, które obejmuje, nie powinien ani dziwić, ani tym bardziej budzić sprzeciwu. Bezwzględnie zabronione jest przewożenie, także w bagażu rejestrowanym, substancji wybuchowych i łatwopalnych oraz toksycznych i chemicznych. I o ile mało kto (na szczęście!) wpadłby na pomysł spakowania do torby granatu czy dynamitu, o tyle warto pamiętać, że do tej grupy zaliczamy farby w aerozolu, benzynę czy z pozoru niewinne kapiszony, należące przecież do materiałów pirotechnicznych.

Chemikalia

Podobnie jest z substancjami chemicznymi, wśród których oprócz tych trudno dostępnych i nie używanych bez ograniczeń, jak materiały radioaktywne czy biologicznie niebezpieczne, znajdują się też często posiadane przez nas gazy: łzawiący i pieprzowy.

Płyny o wysokiej zawartości alkoholu

Całkowitym zakazem jest też objęty przewóz samolotem płynów o zawartości alkoholu powyżej 70 % – dotyczy to nie tylko napojów alkoholowych, ale też leków.

Co można przewieźć tylko w bagażu rejestrowanym?

Bagaż podręczny przed kontrolą

Grupa przedmiotów, których nie możemy spakować do bagażu podręcznego, ale za to z powodzeniem możemy umieścić w bagażu rejestrowanym, jest bardzo szeroka. Obejmuje m.in. narzędzia, noże i inne przedmioty o ostrych zakończeniach, które, gdyby nie zakaz przewożenia ich w kabinie pasażerskiej, mogłyby zagrażać bezpieczeństwu pasażerów. Co ciekawe i warte zapamiętania, jeśli w naszym bagażu podręcznym znajdą się nożyczki o długości ostrza do 6 cm albo pilnik czy cążki do paznokci, powinny przejść kontrolę bezpieczeństwa pomyślnie.

Broń i jej atrapy

W grupie przedmiotów dopuszczonych do przewozu w bagażu rejestrowanym znajdują się też różne rodzaje broni. Istnieje tu jednak znaczące ograniczenie – zgoda przewoźnika oraz prawidłowe zabezpieczenie i spakowanie. Jeśli chcemy prawidłowo przejść kontrolę bezpieczeństwa, do bagażu podręcznego nie powinniśmy pakować też… zabawek imitujących broń ani zapalniczek w kształcie pistoletu.

Sprzęt sportowy

Podobnie jest w przypadku wielu akcesoriów sportowych, np. wędek, wioseł, łyżew, deskorolek, czy – z dość oczywistych względów – kijów baseballowych, kijków narciarskich i marszowych.

Sporo ograniczeń? Nawet jeśli tak uważacie, trudno nie zgodzić się z tym, że są konieczne. Ale jest i trzecia kategoria przedmiotów – tych, które możemy umieścić zarówno w bagażu rejestrowanym, jak i podręcznym. Dowiecie się o nich więcej w drugiej części artykułu, już niebawem. Jeśli jesteście zainteresowani tą tematyką, polecam Wam tekst o nowych zasadach dotyczących bagażu podręcznego, wprowadzonych przez Ryanair. Znajdziecie go tutaj.

A jeżeli już teraz nasuwają się Wam jakieś pytania albo uwagi, podzielcie się nimi w komentarzach!