Destynacje

Szkocja. Kraina soczystej zieleni

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr

Co łączy rzepołucha, pardwę, poświerkę, płetwala karłowatego, szarytkę morską, zimoziół północny, kolcolist i popłoch pospolity? Otóż, może poza dość niecodziennymi nazwami, jedno na pewno: Szkocja.

To gatunki zwierząt i roślin, które (między innymi) tworzą fenomenalną, absolutnie niepowtarzalną przyrodę szkockich ziem i wód. Mało tego, niektóre z nich urosły do rangi wielkich symboli Szkocji – mowa tu o popłochu, czyli potocznie – oście (Najstarszy i Najszlachetniejszy Order Ostu to wysokie odznaczenie państwowe Wielkiej Brytanii). Trudno się zresztą temu dziwić: Szkoci doskonale zdają sobie sprawę, co jest ich największym skarbem.

Z czym może kojarzyć się oset? Ze Szkocją!

Surowe skały, rozległe łąki, torfowiska i wrzosowiska, wzgórza i niziny pokryte intensywnie zieloną szatą, budzą na przemian zachwyt i niepokój. Dopełnia to wrażenie specyficzny klimat, który nie szczędzi deszczowej i dość nieprzewidywalnej pogody (w końcu w Szkocji nie tylko kilt jest w kratkę). Wszystko to składa się na wyjątkowość tej z pozoru mało przystępnej krainy. Przyrodniczo, a w przeszłości również kulturowo, możemy ją podzielić na dwie części: Highlands i Lowlands.

Surowy krajobraz Szkocji

Nieprzystępna, piękna Szkocja

Od północnego zachodu rozciągają się surowe, górskie krajobrazy przepięknego regionu Highlands, w którego granicach położone są Góry Kaledońskie i Grampiany z najwyższym szczytem Szkocji (i całej Wielkiej Brytanii), Ben Nevis. Doskonałe okoliczności przyrody na długie wędrówki dla wytrwałych i żądnych wrażeń przygód, także sportowych. Kto jest fanem kolarstwa i jazdy MTB, z pewnością nie będzie tym regionem zawiedziony. Potężne lasy dębowe, brzozowe, a zwłaszcza sośniny, jak np. w rezerwatach Glen Affric czy Beinn Eighe and Loch Maree Islands National Nature Reserve, momentami zdają się przenosić nas w jeszcze inną, lecz równie fascynującą krainę – przyrody niemal pierwotnej.

Inna era? Niezupełnie – to Szkocja

Wzgórza Highlands przecinają strumienie, rzeki, jeziora i wodospady, dodając do krajobrazu kolejny malowniczy element. A skoro o jeziorach mowa, nie sposób nie wspomnieć o Loch Ness i najsłynniejszej kryptydzie świata, czyli Nessie. Jeśli ujrzycie wystający spod tafli jeziora grzbiet z kilkoma garbami, możecie być „niemal” pewni, że to właśnie ona, legendarna Nessie. 😉

Highlands to także dwa szkockie parki narodowe (w tym Cairngorms – największy park narodowy Wysp Brytyjskich) i dziesiątki rezerwatów przyrody, w których bystre oko wypatrzy mnóstwo gatunków zwierząt – także i tych, o które Szkoci dbają wyjątkowo troskliwie, czyli… wiewiórek rudych. Gdy w XIX wieku, dla urozmaicenia gatunkowego przywieziono do Wielkiej Brytanii z Ameryki Północnej wiewiórki szare, szybko okazało się, że są wobec rudych kuzynów gatunkiem inwazyjnym. Walka o przetrwanie na Wyspach Brytyjskich wiewiórki rudej traktowana jest niemalże jako racja stanu, a Szkoci mogą przypisywać sobie w niej całkiem niemałe zasługi – zdecydowana większość brytyjskich wiewiórek rudych występuje właśnie w Szkocji.

Szkoci dbają o wiewiórki rude jak mało kto

Szkocja wielu twarzy

Takie oblicze Szkocji  – surowe, ostre, górzyste, przychodzi nam na myśl chyba najczęściej. A jednak szkocka natura nie przestaje zaskakiwać. Poza Highlands mamy bowiem i znacznie bardziej łagodne tereny Lowlands. Rozległe nizinne połacie sąsiadują tu z malowniczymi zatokami (takimi jak znana Firth of Clyde – powiedzieć, że to raj dla żeglarzy, nie jest żadną przesadą), a bogactwo biotopu, fauny i flory, choć ma inne oblicze niż Highlands, to jednak w niczym mu nie ustępuje. Tym, co z pewnością je łączy, jest kolor. Soczysta, zniewalająca, wręcz magnetyczna zieleń.

100 procent czystego przyrodniczego piękna, oto Szkocja. Może i to spore uproszczenie, bo w końcu w Szkocji, jak wszędzie, poza przyrodą wiele jest miejsc całkowicie przekształconych przez człowieka (z tzw. Central Belt – najgęściej zaludnionym obszarem Szkocji na czele). Jednak ostatecznie poziom piękna szkockiej natury całkowicie to rekompensuje.

Malowniczych widoków w Szkocji ciąg dalszy

Jeśli i Wy chcecie tego doświadczyć, na pewno problemem nie będzie odległość. Od 2 kwietnia podróż do Szkocji będzie możliwa z wylotem z Portu Lotniczego Bydgoszcz. Z Bydgoszczy dolecimy do Glasgow, a stamtąd mamy już na wyciągnięcie ręki szkockie cuda natury. Więcej informacji znajdziecie tutaj.

To jak, lecicie? A może przyrodniczy trip po Szkocji macie już za sobą? Jeśli tak, podzielcie się swoimi wrażeniami w komentarzach.

A kto niekoniecznie jest fanem przyrody, niech wie, że Szkocja kryje w sobie mnóstwo atrakcji innego rodzaju. Jakich? O tym przeczytacie w następnym artykule, już niedługo. Tymczasem poszukujących kolejnych podróżniczych inspiracji zapraszam do lektury innych tekstów na blogu.

Napisz komentarz