Inspiracje

Całkiem blisko Kijowa, świat jak z bajki

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr

Za siedmioma górami, za siedmioma lasami, między Bugiem a Dnieprem, we wsi Nowi Petriwci nieopodal Kijowa, istniała piękna kraina. Gdybyście przyjrzeli się jej uważnie, wśród potężnych drzew i rozległych łąk dojrzelibyście pola golfowe, korty tenisowe, baseny. Groty, stawy, jeziora, a na połyskującej tafli wody kołyszący się statek. I to wyjątkowy hiszpański galeon, w dodatku w środku pokryty złotem, marmurem i kryształami. Dostrzeglibyście ogrody botaniczne, pieczołowicie pielęgnowane parki, ZOO. Lądowisko dla helikopterów, hangary wypełnione zabytkowymi autami oraz piękne rezydencje, wkomponowane w krajobraz z największą dbałością. Bajka? Bynajmniej.

To nie bajka. To…

Meżyhiria. Miejsce, któremu sławę przyniosły wydarzenia ubiegłych lat. Gdy w lutym 2014 roku w popłochu uciekł z niej Wiktor Janukowycz,  prezydent Ukrainy (wcześniej premier kraju), cały świat ujrzał bajkowy przepych, w którym przez 12 lat żył ukraiński polityk. Meżyhiria momentalnie przekształciła się w symbol nadużyć finansowych i życia ponad stan w państwie, w którym wiele ludzi cierpi z powodu ubóstwa. Nie bez powodu zwana jest dziś muzeum korupcji.

Historia miejsca

Choć wątek związany z wydarzeniami ostatnich lat jest w przypadku Meżyhirii kluczowy, ciekawym tłem jest jej historia. W miejscu tym przed trzema wiekami znajdował się klasztor prawosławny. Wydarzenia historyczne pierwszych dekad XX wieku sprawiły, że teren przeszedł przez ręce bolszewików, następnie komunistów, na moment także i hitlerowców, by po zakończeniu II wojny światowej pełnić rolę radzieckiego dobra państwowego (z dostępem dla partyjnych dygnitarzy). Stopniowo prywatyzowane, w 2002 roku stało się domem Wiktora Janukowycza.

Sekrety zza muru

Domem nie byle jakim, bo ociekającym takimi przejawami wszechobecnego luksusu, o jakich pewnie większość z nas nigdy nie śniła. Dość wspomnieć o sali kinowej, spa z grotą solną, kręgielni, ringu bokserskim i słynnym już chyba… złotym sedesie. Na 135 hektarach powierzchni, którą obejmuje Meżyhiria, niemożliwe naprawdę nie istniało, zwłaszcza przy nieograniczonej wyobraźni byłego prezydenta Ukrainy.

Galeon na wodach niedaleko Kijowa? Tak, to możliwe.

I pewnie jej owoce byłyby jeszcze bogatsze, gdyby sielanki nie przerwał chronologicznie drugi po pomarańczowej rewolucji tej skali kryzys społeczno-polityczny ostatnich dwóch dekad na Ukrainie – Euromajdan. Kiedy Janukowycz nie podpisał umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską, Ukraińcy ponownie wyszli na ulice Kijowa. Protesty przekształciły się w krwawe walki, a obliczu których Janukowycz postanowił zbiec z kraju, opuszczając tym samym, zresztą w wielkim pośpiechu, Meżyhirię. Wtedy Ukraińcy dostrzegli, co kryło się za wysokimi murami posiadłości.

Teraźniejszość

Już w dwa dni po ucieczce prezydenta Rada Najwyższa Ukrainy zadecydowała o przekształceniu rezydencji w państwowy kompleks rekreacyjny. Tak też się stało – dziś jest to Park Narodowy Meżyhiria. Cały teren, łącznie z główną rezydencją i garażami, jest otwarty dla zwiedzających, i – co nie dziwi – cieszy się wśród podróżników ogromną popularnością. Kijów i Nowi Petriwci, gdzie znajduje się Meżyhiria, dzieli 25 kilometrów. Jest to więc opcja łatwo dostępna dla wszystkich tych, którzy interesują się światem i zależnościami, które nim rządzą. Bo bardziej niż jako atrakcję, miejsce to powinniśmy traktować jako cenną lekcję historii, zwłaszcza – historii ludzkiej próżności.

Ukraińcy nie pozwalają zresztą, by wśród atrakcji turystycznych Parku Narodowego Meżyhiria wyblakł kontekst polityczny historii tego miejsca. Rokrocznie odbywa się tam bieg „Ucieczka z Meżyhirii”. Uczestnicy, przebiegający dystans 5 lub 10 kilometrów, muszą spełniać pewien wymóg – nawiązywać ubiorem do konieczności walki z korupcją. Co roku też odbywa się tam Mezyhirya Festival – kilkudniowa konferencja o tematyce dziennikarstwa śledczego o szeokim międzynarodowym zasięgu.

Zobacz i poznaj

Jeżeli i Wy chcecie poznać Meżyhirię, gorąco polecam. Pierwszą część podróży możecie odbyć razem z nami – tanio, szybko i sprawnie, lecąc z Bydgoszczy do Kijowa. Szczegóły dotyczące lotu znajdziecie tutaj, a więcej informacji o Kijowie – na naszym blogu. Zachęcam, zwłaszcza do poznawania, bo od tego zaczyna się wszystko, co najciekawsze.

Napisz komentarz